Polski  Związek  Działkowców

Stowarzyszenie Ogrodowe

Okręg w Elblągu

    82-300  Elbląg   ul. Kościuszki  106      tel. 55 233-81-06    e-mail: elblag@pzd.pl                   

Komentarz do audycji „Rozmowy po zachodzie słońca” w Radio Merkury

27.01.2016 r. o godz. 21.05 gościem programu „Rozmowy po zachodzie” w Radio Merkury był Prezes Stowarzyszenia „Forsycja” p. Rafał Zawadzki. Tematem przewodnim audycji było budownictwo ponadnormatywne oraz zamieszkiwanie na terenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych.

Jak wynika z naszych obserwacji oraz wypowiedzi pana Rafała Zawadzkiego stowarzyszenie „Forsycja” wraz z innymi podobnymi sobie stowarzyszeniami rozpoczęło nakręcanie spirali strachu wśród działkowców poprzez kreowanie negatywnego wizerunku PZD jako stowarzyszenia, które masowo zaczyna wypowiadać umowy dzierżawy działkowej osobom zamieszkującym na działkach oraz posiadającym altany ponadnormatywne. Jak dowidzieliśmy się z audycji, według p. Zawadzkiego  osoby zamieszkujące na działkach i posiadające altany ponadnormatywne to pokrzywdzeni przez los bez żadnych perspektyw na mieszkanie, ponieważ miasto nie chce im ich przydzielić. Jedyną sytuacją i ucieczką przed bezdomnością było i jest dla tych osób łamanie prawa - budowanie ponadnormatywnych altan i zamieszkiwanie na terenie ROD. Według p. Zawadzkiego na działkach zamieszkuje ok. 50 000 rodzin, jest to znacznie więcej niż podaje PZD. Dlaczego tak jest? To proste, wg. p. Zawadzkiego PZD zastrasza prezesów ROD a ci w obawie przed sankcjami zaniżają lub nie podają prawdy. A może prawda jest inna i należy zawyżać rozmiary problemu, aby zainteresować tą sprawą polityków? 

Drodzy działkowcy nie dajmy się zwariować, stowarzyszenia i osoby wrogie PZD powtórnie rozpoczęły masową akcję mającą na celu zalegalizowanie samowoli budowlanej oraz zamieszkiwania na terenie rodzinnych ogrodów działkowych. Temu właśnie służy zasłanianie się osobami w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Granie na emocjach społeczeństwa i polityków jest ostatnio bardzo modne. Kto ujmie się za osobami w całkiem dobrej sytuacji finansowej, sprzedającymi lub wynajmującymi własne mieszkania i wyprowadzające się do „altan ogrodowych” o powierzchni 50 lub 70 m2? Odpowiedź brzmi nikt. Trzeba w tym miejscu zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt, otóż w dniu 29.01.2016 r. odbędzie się pikieta przed urzędem miasta osób, które obecnie zamieszkują na terenie ROD a domagać się będą mieszkań.  Po co ta pikieta? Po co masowe rozdawanie i zbieranie na terenie ROD wypełnionych wniosków o przyznanie mieszkania m.in. przez p. Zawadzkiego?  Przecież nie jest tajemnicą, że miasto nie jest w stanie natychmiast zapewnić mieszkania wszystkim składającym wnioski, ale taki stan rzeczy jest dla osób pragnących zalegalizowania ich samowoli budowlanych oraz zamieszkiwania na terenie rodzinnych ogrodów działkowych doskonałym argumentem - miasto nie chce nam dać mieszkań (nieważne, że w większości przypadków złożone wnioski nie spełniają wymogów formalnych, chociażby dochodowych na osobę w rodzinie), więc jedynym wyjściem jest zamieszkiwanie w ogrodach. To najlepsze dla nich i najtańsze rozwiązanie ponieważ miasto pozbywa się problemu, rodzinne ogrody działkowe prawo do działki ustanawiają nieodpłatnie (grunt pod dom bezpłatny, a to nie lada gratka), nie trzeba zachowywać żadnych rygorów jeżeli chodzi o prawo budowlane (żadnych pozwoleń, żadnych warunków technicznych, kierowników budowy itp), ponoszone opłaty są dużo niższe niż na własnej posesji. Ci co już wybudowali ponadnormatywne altany i mieszkają w ogrodach to oczywiści ta „lepsza” część społeczeństwa, zasługująca na wyjątkowe traktowanie. Ich altany i ich zamieszkiwanie należy zalegalizować, nie zważając na funkcję do jakiej  rodzinne ogrody działkowe są powołane.

Co w takim razie z pozostałymi działkowcami, którzy respektując, prawo mimo trudności życiowych nie budowali i nie budują ponadnormatywnych altan i nie wprowadzają się do nich (ich w większości przypadków nie stać na altany po 140 czy 170 tys. złotych). Czy to gorsza część społeczeństwa? Czy działkowcy pragnący w spokoju uprawiać swoje działki muszą w swoim ogrodzie tolerować łamanie prawa i próby podporzadkowania jego funkcji zamieszkiwaniu? Widać w naszym pięknym kraju nie może być normalnie, najlepiej swoje partykularne interesy załatwiać kosztem innych, robiąc przy tym dużo szumu „jaka to nam dzieje się krzywda”.

RK

28 stycznia 2016

 Polski Związek Działkowców

Stowarzyszenie Ogrodowe Okręg w Elblągu  

tel. 55 233-81-06    e-mail: elblag@pzd.pl      

82-300  Elbląg       ul. Kościuszki  106         

Projekt i wykonanie © 2016 wawryn2@o2.pl